Forum Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Zabytków "BUNKIER"

UWAGA: W przypadku problemów technicznych z forum lub problemów z rejestracją prosimy o kontakt pod adresem: forum@bsmz.org lub prosimy pisać w dziale "POMOC" (dział ten nie wymaga rejestracji).
Dzisiaj jest sobota, 23 lis 2019, 03:25

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: poniedziałek, 23 lis 2009, 20:54 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
W najnowszym wydaniu Kalendarza Bydgoskiego na 2010 rok zamieszczono interesujący przyczynek dotyczący nieco młodszego wycinka z historii zakładów chemicznych. Dotyczy on sprawy tuszowania wybuchu, który miał miejsce na terenie zakładów w 1952 roku.
M. Rykowski, Wybuch w mieście N., Kalendarz Bydgoski, R. XLIII, Bydgoszcz 2009, s. 302-303.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 24 lis 2009, 00:22 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Bydgoszcz - Łęgnowo, Wytwórnia Chemiczna nr 9. Wydział 2000 linia nr I gdzie produkuje się Trotyl(TNT). Jest 19 listopada 1952 roku, kilka minut po północy wybucha pożar na budynku nr 186, o godz 0:17 zawyły syreny alarmowe, trzy minuty później następuje eksplozja, która jak się okazało spowodowała olbrzymią katastrofą przemysłową.
Jej skutki obrazują poniższe dane:
- 15 osób zginęło
- 84 osoby lekko i ciężko ranne
- poważnemu uszkodzeniu uległy 132 budynki
- zatrzymanie produkcji w Wytwórni nr 9
- skutki wybuchu były odczuwalne do 10 km(wyleciały szyby z okien)
- po budynku nr 186 pozostał krater o średnicy 80 m wypełniony wodą
W chwili wybuchu w budynku znajdowało się 85 ton materiału wybuchowego w postaci gotowego Trotylu(TNT), di-nitro-toluenu(DNT) oraz niedonitrowany trotyl(3/4 TNT).
Fala uderzeniowa wyniosła ok. 100 GW. Można zobrazować to tak: ciśnienie wybuchu naciskało na ściany budynku z siłą ok.100 ton na metr kwadratowy.
Katastrofa przemysłowa z 1952 roku była największą w historii Zakładów Chemicznych w Bydgoszczy. W późniejszym okresie zdarzały mniejsze awarie. Przed bramą główną do Zakładów Chemicznych przy ul. Wojska Polskiego znajduje się pomnik poświęcony ludziom którzy zginęli podczas pracy na terenia zakładu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 30 gru 2009, 18:38 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Ukazał się interesujący tekst Sławomira Kamosińskiego pt.: "Katastrofy (wypadki) w przedsiębiorstwach w Bydgoszczy w okresie PRL". W artykule m.in. o wybuchach na terenie Zachemu. [Kronika Bydgoska 2008, T.XXX, s. 319-330, Bydgoszcz 2009].


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 23 sty 2010, 17:46 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Zapomniałem wspomnieć o najważniejszej publikacji ostatnich lat. Tym razem bezpośrednio dotyczącej D.A.G. Swego czasu odbył się zresztą organizowany przez BSMZ interesujący wykład autora przy współudziale Bunkra w Yakizie.
Jerzy Lachmajer, Technologia nitrogliceryny w zakładach Dynamit Nobel A.G. w Bydgoszczy, Kronika Bydgoska 2006, t. XXVIII, Bydgoszcz 2007, s. 383-408.
Zainteresowanym polecam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 23 mar 2010, 22:19 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Kolejny artykuł na temat D.A.G. Tym razem o wywiadzie na terenie zakładu. Przy okazji informacje na temat produkcji, zasad bezpieczeństwa, wybuchach i pracownikach przymusowych.
Tadeusz Jaszowski, Ruch oporu w zakładach "Brahnau", Kronika Bydgoska, t. XV (1993) 1994, s. 33-40.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 13 maja 2010, 22:57 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Wybuch 50 ton trotylu (TNT) możecie zobaczyć tutaj:

http://www.sonicbomb.com/modules.php?na ... ge&pid=126


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 27 paź 2010, 19:38 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Ukazał się kolejny komunikat dotyczący żetonów narzędziowych D.A.G.
Wojciech Siwiak, Nowe żetony narzędziowe D.A.G. Fabrik Bromberg, Biuletyn Numizmatyczny,2010, Nr 3, s. 223-224.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 27 paź 2010, 20:28 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Są już nowsze :) z tym, że to są żetony identyfikacyjne.
Podsumujmy, znane są cztery rodzaje żetonów:
1. żeton narzędziowy z warsztatu obozowego D.A.G - I – materiał dwubarwne tworzywo(ilość żetonów 39 szt)
2. żeton o podanej wartości do kasyna – materiał dwubarwne tworzywo(ilość żetonów 1 szt)
3. żeton narzędziowy – materiał aluminium, z tym, że tutaj brak określenia emitenta tylko hipotetycznie kwalifikuje go do żetonów z D.A.G. jedyny ślad to, że został znaleziony na dawnych terenach D.A.G na wydziale produkcji nitrogliceryny.(ilość żetonów 5 szt)
4. żeton identyfikacyjny dla pracowników D.A.G - I – materiał cynk(ilość żetonów 6 szt)

W nawiasach podałem ilości, które są mi znane i widziałem „na żywo”


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 17 lis 2010, 23:08 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Staraniem Towarzystwa Przyjaciół Pomorskiego Muzeum Wojskowego ukazała się książka Zbigniewa Gruszki pt. Ludzie z tabliczek.
http://www.tppmw.bydgoszcz.com/ksiazka.html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 21 lis 2010, 11:50 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
Posty: 5363
Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
Thure pisze:
Ukazał się kolejny komunikat dotyczący żetonów narzędziowych D.A.G.
Wojciech Siwiak, Nowe żetony narzędziowe D.A.G. Fabrik Bromberg, Biuletyn Numizmatyczny,2010, Nr 3, s. 223-224.

Dzięki uprzejmości Wojtka, dla zainteresowanych tekst jest dostępny na stronie Stowarzyszenia http://www.bsmz.org/articles.php?cat_id=3


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 21 lis 2010, 20:39 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 29 mar 2009, 00:00
Posty: 542
Lokalizacja: Bydgoszcz
formularz zamówienia książki jest ale ani okładki ani ceny nic nie widze

_________________
https://www.youtube.com/channel/UCXDsPTqxDV1pUt-EAFp3vIg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 23 lis 2010, 10:49 
Offline
Gość

Rejestracja: wtorek, 11 maja 2010, 13:13
Posty: 34
Lokalizacja: Bydgoszcz
19 pln


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 23 lis 2010, 14:15 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 29 mar 2009, 00:00
Posty: 542
Lokalizacja: Bydgoszcz
dzięki okładkę też widziałem więc już wszystko znamy oprócz treści

_________________
https://www.youtube.com/channel/UCXDsPTqxDV1pUt-EAFp3vIg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 1 lut 2011, 17:36 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:00
Posty: 165
Kolejne nowości.
M. Pszczółkowski, Adolf Kampf - dyrektor zakładów DAG Werk Bromberg, Kronika Bydgoska 2009, t. XXXI, 2010, s. 434-446.
W tymże tomie: W. Ślusarczyk, Recenzja książki autorstwa Michała Pszczółkowskiego pod tytułem: Betonowa tajemnica Fabryki materiałów wybuchowych DAG, s. 507-509.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 3 lut 2011, 16:51 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Thure pisze:
Staraniem Towarzystwa Przyjaciół Pomorskiego Muzeum Wojskowego ukazała się książka Zbigniewa Gruszki pt. Ludzie z tabliczek.
http://www.tppmw.bydgoszcz.com/ksiazka.html

Książka została napisana przez „wielkiego znawcę” tematu. Publikacja jest niczym innym jak przepisaniem pierwszej książki pt.: „Tabliczki z D.A.G ...”, dodano kilka relacji świadków, które nic nowego nie wnoszą do historii D.A.G. Fabrik Bromberg. To, co Niemcy wybudowali w czasie wojny było złe i przestarzałe technologicznie, ale kilka kartek dalej autor książki zachwala Polski Przemysł Zbrojeniowy, który produkował materiały wybuchowe w poniemieckich obiektach. Coś tu nie pasuje, nagle złe staje się dobre ?

Również opisano katastrofę przemysłową z 1952 roku, do której doszło przez złą organizację pracy i niedopełnienie nadzoru. Jak można pisać o bogatej powojennej historii zakładów chemicznych gdzie pracowano(oczywiście nie wszyscy) w myśl powiedzenia: „czy się stoi czy się leży to wypłata się należy”. Wystarczy przejść się do IPNu i poczytać teczki obiektowe sporządzone przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Oto próbka:” Organizacja pracy i wszystkie metody kierownictwa, zdaniem wielu to niedołęstwo, kumoterstwo, współzależność i bałagan. Trzy czwarte ludzi żyje z innej pracy, w godzinach pracy w zakładzie. Dużo nie robi nic.” Tak było w PRLu.

Oczywiście nadal jest rozwijany wątek ”tajemniczej kartoteki”, czyli cynkowych blaszek z danymi osobowymi. Jest to bardziej sensacja niż rzetelny opis, co to była za „kartoteka”.
Autor zadaje w książce kilka pytań m.in., „Komu ma służyć to muzeum ?” Chodzi oczywiście o wydział NGL gdzie powstaje trasa turystyczna. Wkrótce Pan autor dowie się, komu ma służyć to muzeum i że „poszukiwacze skarbów” to nie jacyś chłoptasie z podwórka. Narrator ze Stowarzyszenia BUNKIER wie, co mówi, gdyby nie wiedział to Muzeum Okręgowe zrezygnowałoby z jego wiedzy. Myślę, że więcej wyjaśnimy sobie w sądzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 lut 2011, 17:37 
Offline
Gość

Rejestracja: sobota, 19 gru 2009, 12:56
Posty: 19
Czy ktoś czytał książki Zbigniewa Gruszki pt. "Sabotaż lub awaria - katastrofa przemysłowa w Łęgnowie w 1952 r." oraz "Tabliczki z D.A.G. (...)". Domyślałem się, że jeden post wyżej kol. Bunkier właśnie o niej mówi? Mam zamiar zakupić którąś z tych książek, a nie chce kupować kota w worku. Ile one mają stron, warto jest kupować, czy to kopia tego co można przeczytać w internecie? Jaki mają format? Są jakieś zdjęcia? No i ostatnie pytanie - jak można je kupić?

Dla jasności chodzi mi o te książki:
http://www.tppmw.bydgoszcz.com/images/katastrofa.jpg
http://www.tppmw.bydgoszcz.com/images/tabliczki.jpg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 lut 2011, 22:01 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Pierwsza pozycja opisuje wybuch który miał miejsce w 1952 roku na terenie dzisiejszego Nitrochemu.
Druga pozycja jest nie do kupienia. Chyba że gdzieś w składach makulatury albo antykwariatach.
Mój post wyżej dotyczy książki: "Ludzie z tabliczek" i myślę że tam wyjaśniłem czy warto kupić czy nie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 26 lut 2011, 15:39 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5192
Lokalizacja: Bydgoszcz
Będę powracał do tematu ostatniej książki Pana Gruszki. Nie wiem jak można było dopuścić do druku publikację zawierającą mnóstwo błędów. Chociaż nie dziwię się gdyż recenzentem był pewien Pan podpułkownik, następny wielki znawca historii D.A.G. Recenzja tej książki spowodowałaby powstanie drugiej książki z wiarygodnymi informacjami.
Twierdzenie, że w 1937 rozpoczęto planowanie budowy fabryki w Bydgoszczy jest wyssane z palca. Po zajęciu Bydgoszczy dnia 5 września 1939 roku rozpoczęto prace nad przygotowaniem dokumentacji i szukaniem lokalizacji pod przyszłą fabrykę materiałów wybuchowych. Zakład miał się specjalizować w produkcji prochów rakietowych. Przygotowania trwały 8 tygodni. Musiano wykupić tereny od lasów i właścicieli prywatnych, oczywiście Polakom rekwirowano ziemię. Potem był problem, gdy właściciel podpisywał „listę”, wtedy należało mu się odszkodowanie. Jedyne, co się zgadza z informacją zawartą w książce to to, że rozpoczęto prace przygotowawcze pod budowę w listopadzie 1939 roku.

Fragment dokumentacji technicznej z datą 03.08.1940 r, co może świadczyć, że plany budowy powstawały już w czasie trwania wojny.

Obrazek

Może zacznę od kilku rażących błędów, Pan Gruszka wytknął mi, że moja wiedza „...świadczy o głębokiej nieznajomości technologii...”, chodzi oczywiście o NGL, czyli nitroglicerynę.
W samych opisach pod zdjęciami Pan Gruszka daje dowód, że sam nie zna procesów produkcyjnych, jakie zachodziły w poszczególnych budynkach na wydziale NGL i nie tylko.

Budynki przygotowania produkcji mylone są z budynkami nitracji.
Budynek przygotowania produkcji.

Obrazek

W budynku denitracji "...dochodziło do oczyszczania kwasów z resztek nitrogliceryny...". Błąd. Zanim kwasy trafiły do budynku denitracji musiały przejść przez labirynt, w którym były wyłapywane resztki nitrogliceryny a potem trafiały do budynku denitracji.
Denitracja Linia nr I

Obrazek

Budynek gdzie mieścił się labirynt. Na dwóch liniach produkcyjny te budynki są jako jedyne na wydziale NGL całkowicie pod ziemią.

Obrazek

W budynku magazynowym „...formowano partie prochu...”. Formowanie odbywało się w innych budynkach.
Budynek sortowania(formowania) lasek prochowych.

Obrazek

Magazyny służyły do przechowywania materiałów wybuchowych. Można wyróżnić trzy typy magazynów plus magazyny z rampami samochodowo-kolejowymi.

Magazyn na 60 ton gotowego prochu – typ I.

Obrazek

Magazyn na 60 ton gotowego prochu – typ II .

Obrazek

Magazyn na 20 ton na kruszące materiały wybuchowe.

Obrazek

Magazyn z rampą samochodowo-kolejową. Trzy pomieszczenia, w każdym można było przechowywać ok. 5 ton surowca lub gotowych produktów. Ten magazyn działał dwustronnie, czyli gotowe partie prochu w skrzynkach dowożono do magazynu wózkami elektrycznymi żeby później przeładować na wagony. Z magazynu odbierano masę prochową wyprodukowaną na NGL i dowożono na walcarki i wyciskarki.

Obrazek

Fragment dokumentacji technicznej wózka akumulatorowego. Z relacji świadków wiem że platformy te nazywali „Jaszczurkami”, były tak zwinne jak te gady .

Obrazek

Zapraszam do dyskusji i zadawania pytań.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 26 lut 2011, 22:32 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 29 mar 2009, 00:00
Posty: 542
Lokalizacja: Bydgoszcz
http://allegro.pl/dag-bromberg-niemieck ... 40081.html
Pod tym linkiem aukcja książki Gruszki odnosnie tabliczek cena jak na razie to 18 zl

_________________
https://www.youtube.com/channel/UCXDsPTqxDV1pUt-EAFp3vIg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 mar 2011, 14:14 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek, 25 lut 2011, 17:29
Posty: 21
Przeczytałem sobie w ramach zapoznania z DAG (którego jeszcze nie dane było mi zwiedzić... :? ) Książkę pana Gruszki "Tabliczki z ...." no i jestem troszeczkę zasmucony błędami i "naciąganą sensacją" :roll:

Książkę recenzował pan jakiś tam podpułkownik... który nie wychwytuje takich błędów jak wagomiary bomb :roll: czy odróżnienie pocisku rakietowego od moździerza...

Skoro "rejonów produkcyjnych" było 6 - to na moje skromne oko brakuje linii produkcyjnej Materiałów wybuchowych inicjujących - skoro na terenie fabryki produkowano "elementy składowe, jak detonatory..." do tego elaborowano PEŁNY asortyment pocisków artyleryjskich bomb lotniczych, min i ładunków saperskich - Ciekawi mnie gdzie w takim razie jest cała linia produkcyjna i magazyny gotowej (tzn elaborowanej i pomalowanej amunicji :o ) idąc dalej (no nie wiem dokładnie bo nie byłem) - to wymaga sporych ramp kolejowych i systemu transportu... a o tym wzmianki nie znalazłem.

W kwestii tabliczek jako takich to co tu dużo gadać... zwykłe blachy do frankownicy - pierwotnie służące do szybkiego adresowania korespondencji, kwitków do wypłat itp. - w praktyce używane do ewidencjonowania ludności.

"Tu rodzą się pytania..."

- gdzie jest reszta tabliczek? - Tabliczki leżą w glebie znając życie, albo zaraz po wojnie poleciały na śmietnik (liczba 50tys jak na moje oko jest zawyżona i to grubo)
-gdzie powstały i gdzie były przechowywane - Powstały i były przechowywane najpewniej w dziale kadr zakładu, lub biurze przepustek, część mogła się przemieszczać razem z robotnikami przymusowymi do innych miejsc pracy?
-dlaczego znaleziono tabliczki w dwóch różnych miejscach odległych od siebie o ok 500m - potraktowane jak śmieci wylądowały w przypadkowych miejscach w czasie ucieczki niemieckiej kadry zakładowej (był rozkaz ukrywania lub niszczenia dokumentacji) znam przypadki pojedynczych znalezisk takich tabliczek jak i "trafień" ilosci przekraczającej tabliczki DAG ;)
-dlaczego o fakcie istnienia metalowych tabliczek nie wiedział nikt z wypytywanych byłych pracowników DAG - tabliczki miały ułatwiać pracę księgowym i kadrowym - więc przeciętny robotnik nie miał nawet posiadania takiej wiedzy - a już w szczególności jeńcy mieszkający w obozach...
-czy w latach 40-50 napotkano na tabliczki ? - tego nie wiem, ale jeśli zostały znalezione zaraz po wojnie - to albo wyjechały razem ze sprzętem do ZSRR, albo wylądowały na śmietniku jako "śmieci po Niemcach"

Zainteresował mnie także "kulochwyt usytuowany naprzeciwko armat i dział" ... kulochwyt to raczej służy do amunicji strzeleckiej :roll: już widze ten kulochwyt trafiony pociskiem 8,8cm - chyba musieli by budować co drugą partię MW nowy kulochwyt :)

Wiem, że nie jestem specem od DAG i chętnie podyskutuję na ten temat :D

Pozdrawiam

soth


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
       
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group