Forum Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Zabytków "BUNKIER"

UWAGA: W przypadku problemów technicznych z forum lub problemów z rejestracją prosimy o kontakt pod adresem: forum@bsmz.org lub prosimy pisać w dziale "POMOC" (dział ten nie wymaga rejestracji).
Dzisiaj jest poniedziałek, 30 lis 2020, 09:04

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 30  Następna
Autor Wiadomość
Post: czwartek, 6 sie 2015, 19:56 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Polskie relacje mówią o dwóch sklepach w których, polscy cywile zaopatrywali się w broń. Kiedy już poczuli w rękach władzę, ruszyli w miasto. Oto zdjęcie przedstawiające jedną z tych placówek. Przypomnę tym, którzy w posiadaniu broni palnej w rękach cywilów nie widzą nic zdrożnego, jest to łamanie prawa wojennych. Bez względu na to czy to Polak, czy Niemiec, złapany z bronią palną, w świetle międzynarodowego prawa podlegał karze śmierci, lub długoletniego więzienia. Bydgoszcz roku 1939, była jedynym miastem w Polsce, w którym zginęło ponad 1300 osób podejrzanych o posiadanie broni palnej.


Załączniki:
sklep z bronią.jpg
sklep z bronią.jpg [ 85.58 KiB | Przeglądany 2442 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 12 wrz 2015, 18:21 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Trzeciakowski napisał kolejnego oderwanego od rzeczywistości humbuga pt. "Śmierć w Bydgoszczy 1939-1945". O ile część poświęcona represjom niemieckim nie budzi większych zastrzeżeń, chociaż jest słaba i obciążona nieprawidłową oceną wydarzeń "Krwawej Niedzieli", o tyle reszta jest podszyta radiomaryjną pustą retoryką. W ramach negacji owej książki, tekst dotyczący polskich przygotowań do działań dywersyjnych we wrześniu 1939.


Załączniki:
Polska dywersja.jpg
Polska dywersja.jpg [ 94.93 KiB | Przeglądany 2358 razy ]
PD 2.jpg
PD 2.jpg [ 83.04 KiB | Przeglądany 2358 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 wrz 2015, 19:38 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1726
Fragment audycji radiowej na temat dywersji niemieckiej z udziałem Tomasza Chincińskiego, historyka IPN, autora m.in. "Forpoczty Hitlera" (http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/ar ... /708813915).
http://www.polskieradio.pl/39/156/Artyk ... ta-Hitlera


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 wrz 2015, 19:46 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Kim byli zabici przez Polaków "dywersanci";
38 nie skończyło 18 lat, 22 mieściło się w przedziale 18-22, 107 miało 21-30 lat, 118 31-40 lat, 65 41-50 lat, 73 51-60 lat i co najciekawsze aż 101 miało powyżej 60 lat!!!. O wieku 94 osób nie mamy żadnych danych. Łącznie złowiono i zamordowano 72 kobiety i 546 mężczyzn, obywateli polskich narodowości niemieckiej. Dane które były zamieszczone bez komentarza można znaleźć w książce Edwarda Serwańskiego "Dywersja niemiecka i zbrodnie hitlerowskie w Bydgoszczy na tle wydarzeń w dniu 3.IX.1939" strona 61.
Tytuł książki mocno nieaktualny, podobnie jak daty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 wrz 2015, 19:51 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1726
Radzę wszystkim przeczytać tę książkę i potem ocenić takie komentarze.
Nie sama statystyka zabitych mówi o skali, zasadach i formach niemieckiej dywersji i tego co nastąpiło wkrótce jako dalszy zaplanowany ciąg.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 13 wrz 2015, 19:58 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab pisze:
Nie sama statystyka zabitych mówi o skali, zasadach i formach niemieckiej dywersji i tego co nastąpiło wkrótce jako dalszy zaplanowany ciąg.


A o czym mówi ta statystyka??? 618 zabitych w przeciągu czterech dni ? Skuteczność w mordowaniu dywersantów praktycznie wzorowa. Szczególnie ciekawa jest informacja o ludziach mających powyżej 60 lat; 101 osób.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: poniedziałek, 14 wrz 2015, 21:42 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
Posty: 124
Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą . Jeżeli ktoś strzela z piwnicy to najpierw się tam wrzuca granat a potem patrzy kto tam był. Tak się to robi we wszystkich armiach świata. Panie Seth powiem tak w powstaniu warszawskim walczyły również dzieci taki był Polski patriotyzm. Propaganda Niemiecka wpijała dzieciom i osobom starszym, że są rasą panów robiąc im wodę z mózgu . Zakładano organizacje które miały utrwalać tą wiedzę .Niemieckie dzieci i młodzież z ich perspektywy też byli patriotami a co nakazywał im w tym czasie niemiecki patriotyzm niech Pan sobie dopowie. W późniejszym okresie przykładem może być fanatyczna 12 SS-Panzer-Division "Hitlerjugend" gazie walczyli 15- latkowie i niech mi Pan wierzy nie mieli skrupułów żeby zabijać ( podany przez Pana przedział wiekowy nie jest żadnym argumentem ). Wielu Niemców marzyło o granicach rzeszy z przed Traktatu Wersalskiego. Proszę sobie przejrzeć kroniki z zajęcia Sudetenlandu tam widać fanatyzm dzieci kobiet i starców którzy oddaliby życie za ukochanego Führera . Nie przeżył Pan wojny. Łatwo jest oceniać z perspektywy lat tamten czas. Nie Pan wycofywał się drogami mijając zmasakrowanych cywili w śród których były kobiety i dzieci , ostrzeliwany przez dywersantów , głodny ,niewyspany trzymający nerwy na ostatnim postronku mając w pamięci poległych kolegów . Wojna jest brudna , zła i nie my ją wywołaliśmy. Na koniec podam przykład z walk aliantów. Średniej wielkości wioska umocniona przez Niemców. Pierwszy atak spore straty , użyto artylerii , resztę dokonało lotnictwo. Wioskę obrócono w perzynę. Nikogo nie interesowało to , że zabito przy okazji ok. 700 cywili (nie w 4 dni a w 2 godziny) ważne ,że ocalono setkę żołnierzy alianckich.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 15 wrz 2015, 10:42 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 7 gru 2011, 22:12
Posty: 107
Nie pochodzę z Bydgoszczy, nie tu są moje korzenie. Nikt z mojej rodziny nie opowiedział mi o stosunkach polsko-niemieckich przed i po 1920. Coś niecoś o polityce Niemiec wobec tych terenów dowiedziałem się z cegły "B-cz 3-4 września". W moich rodzinnych stronach te sprawy wyglądały o wiele prościej... Czytam, co pisze seth już od kilku lat + wspomniana książka + rozmowy ze znajomymi, których rodziny mieszkały w Bydgoszczy przed wojną i w dalej nie wiem, kto tak naprawdę zaczął strzelać. Jeśli zorganizowana dywersja, to nie bardzo chce mi się wierzyć w strzelanie z wież kościołów, strychy czy piwnice bardziej prawdopodobne. Moim zdaniem, przy "klimacie" jaki panował w mieście, wpływ dywersji na panikę i masakrę nie musiał być duży. Na miejscu niemieckich dywersantów do ataków na WP wybrałbym późny wieczór 3 września - noc i bałagan w mieście uruchomiłyby eskalację przemocy jak domino. Trudno się też nie zgodzić z sethem, że mieszkańcy i żołnierze, na fali strachu, nienawiści, "uczuć patriotycznych", chęci odwetu, wieloletnich animozji itp. pozwolili sobie na dość brutalne traktowanie swoich sąsiadów - Niemców. Dla wielu z nich, winnych czy nie, skończyło się to pod ścianą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 15 wrz 2015, 18:41 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Dziki_Koziol pisze:
Trudno się też nie zgodzić z sethem, że mieszkańcy i żołnierze, na fali strachu, nienawiści, "uczuć patriotycznych", chęci odwetu, wieloletnich animozji itp. pozwolili sobie na dość brutalne traktowanie swoich sąsiadów - Niemców. Dla wielu z nich, winnych czy nie, skończyło się to pod ścianą.


Czyli można czytać ze zrozumieniem tekstu. Sądząc po wpisach WIĘKSZOŚĆ odwiedzających odczuwa podobnie.

a.d 007 Gdzie drwa lecą........ tylko że Bydgoszcz 3-4 września 1939 to nie tartak. Dziękuję za wykład o 12 dyw.SS, ale ja historię I czy II wojny światowej znam i jestem ostatnim na tym forum który stanąłby w obronie niemieckich zbrodni. Piszę o konkretnym okresie, i jak sięgniesz wstecz, bez trudu znajdziesz moje odniesienia do mordów jakich dopuścili się niemieccy okupanci PO 5 WRZEŚNIA. [wymoderowano]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 15 wrz 2015, 18:58 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1726
007 popieram. Pisałem tu w podobnym tonie o prawach wojny. Nikt nie neguje niemieckich ofiar. Niestety były one wkalkulowane przez hitlerowców jako skutek uboczny planowej dywersji i pretekst do planowych mordów na Polakach.
Jedna pozycja na ich liście kosztów wojny więcej. Taka sama jak koszty palonych stodół i stogów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 15 wrz 2015, 19:43 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab pisze:
. Niestety były one wkalkulowane przez hitlerowców jako skutek uboczny planowej dywersji i pretekst do planowych mordów na Polakach.


To stwierdzenie jak zwykle nie ma nic wspólnego z "Krwawą Niedzielą". Do planowanych aresztowań i egzekucji Polaków i tak by doszło. Twoje wyobrażenia nie dotyczą tego tematu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek, 15 wrz 2015, 21:31 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
Posty: 124
Panie Seth widzę , że nie zrozumiał Pan mojego przesłania. Nie chodziło mi o to , że Bydgoszcz przed wojną tartakami stała. Chodziło mi o stare przysłowie w tłumaczeniu dla Pana ,,Zwykle każdemu trudnemu i radykalnemu działaniu towarzyszą niepożądane skutki uboczne,, lub ,, Uczestnicząc biernie, choć niekoniecznie świadomie w jakiejś nieprzyjemnej sytuacji, często ponosi się jej przykre konsekwencje,,. To Pan lamentował nad młodocianymi którzy zginęli. To właśnie ta młodzież zaraz po wyzwoleniu z pod Polskiej okupacji w mundurkach HJ pluła jadem na wszystko co Polskie , mimo ,iż jak Pan wspomniał byli obywatelami Polski pochodzenia Niemieckiego i wobec Polski powinni być lojalni. To niewinne starsze osoby wyszły na ulicę wymachując chorągiewkami ( zapewniam , że nie były to chorągiewki biało - czerwone ) skandując ,,sieg heil,,. Jeszcze raz powtarzam nie zna Pan atmosfery tamtych dni . Na koniec dodam : planując Powstanie Warszawskie liczono się z ofiarami cywilnymi a mimo to wybuchło. Nie wątpię , że historię Pan zna więc nie podam ile szacunkowo w Warszawie zginęło cywili. Jak Pan doda jeszcze liczbę zabitych powstańców to ja zmienił bym w Pana cytacie: ,,Skuteczność w mordowaniu dywersantów praktycznie wzorowa,, słowo dywersantów na powstańców. Dodam jeszcze historia jest jedna ale interpretacji tysiące.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 16 wrz 2015, 07:11 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6335
007 pisze:
(...)
To właśnie ta młodzież zaraz po wyzwoleniu z pod Polskiej okupacji w mundurkach HJ pluła jadem na wszystko co Polskie
(...)
.


Rodzice moi opowiadali mi, że spotykali Niemców 'i dobrych i złych'. Ojciec miał kilku kolegów Niemców, - Bydgoszczan. Jeden z nich po wkroczeniu wojsk okupacyjnych, pozostał 'człowiekiem'. Inny, o którym już tu gdzieś pisałem, poczuł w sobie niemiecką krew i przy okazji doprowadził do aresztowania ojca.

Często bywa, że pisząc o tamtych czasach, nawet mały przypływ emocji, niechcący sprawi pominięcie, lub użycie słowa, które może wiele znaczyć w odczycie. Pojawiają się wtedy nieporozumienia, które jednak nie powinny być powodem do spięć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa, 16 wrz 2015, 23:47 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
Posty: 124
Od kazań to jest Ksiądz w kościele ja jednak nim nie jestem. Zwracam tylko uwagę na wszystkie aspekty tamtych dni i atmosferę jaka wtedy panowała. Przykład relacja Dow. 4 kom. 62 pp Por. Aleksandra Barciszewicza ,, Do maszerującej kompani podbiegła w pewnej chwili jakaś kobieta z dzieckiem na ręku i z pianą na ustach , zaczęła wyrywać karabin jednemu z żołnierzy, manifestując swoją chęć walki z dywersantami i wskazując miejsca ich ukrycia się ,,. Jest to sucha relacja ( brak odgłosu strzałów krzyku ,przekleństw , płaczu itp. ) Jak odebrali to maszerujący żołnierze? Każdy kto ma trochę wyobraźni sobie odpowie. Nikt nie twierdził ,iż część osób zostało zamordowanych , wszak nawet w czasie pokoju różni zwyrodnialcy od zarania dziejów mordują czy to z zawiści ,chęci zysku, zemsty a wojna tylko to potęguje. Pisanie o łowieniu i mordowaniu obywateli Polskich narodowości Niemieckiej jest nie na miejscu jak i to o wzorowym mordowaniu dywersantów. Przypomina mi to Gebelsowską propagandę , która do dziś pokutuje jak te szarże ułanów z szabelkami na Niemieckie czołgi. Odpowiedziałem więc na wywody z w/w postów z czego Pan nic nie zrozumiał lub nie chciał zrozumieć. Zatem czy jest odpowiedz ilu Niemców zginęło przypadkowo a ilu z premedytacją zostało zabitych zasłużenie lub nie. Nie ma takiej odpowiedzi, jak i na to kto został przebity polskim bagnetem relacja kpt. art. Konstantego Bobbé D-ca Plut. Art. 22 P.P. ,, Około godz. 23:00 słychać silną strzelaninę z kierunku Bydgoszcz, trwa ok 2 godzin. Szpica po dojściu do mostu pod torem kolejowym, będąc na wąskiej drodze w gęstym zagajniku - dostaje ogień z broni ręcznej z drugiej strony mostu. Mjr. Krzesiński każe rozładować broń i jednym skokiem ze szpicą osiąga most (bardzo wysoki nasyp kolejowy). Posuwając się za szpicą znalazłem na drodze dywersanta po cywilnemu przebitego bagnetem,, oraz tego kto schował się pod żelazną płytą, relacja tego samego kapitana,, . O brzasku kolumna osiąga elektrownię na przedmieściu. Ogień z broni ręcznej uniemożliwia wejście do miasta. Kolumna obchodzi Bydgoszcz od wschodu. Na przedmieściu około fabryki ,, Kabel ,, wpadłem z plutonem w zasadzkę - ogień ze szkoły uniemożliwiał mi dalszy marsz. Na mój rozkaz ......... otworzenia ognia z karabinów dywersanci milkną. W tym czasie wymija mnie galopem 4 bat. ( 9 pal.) ppor. Jackowskiego Waldemara. Po rozbiciu drzwi w szkole plut. Abramowicz przynosi mały pistolet i kartkę z napisem (po polsku) ,, Wybaczcie, że tak was witam, ale dobro ojczyzny tego wymaga,, - treść niezrozumiała. Dywersanci schronili się w piwnicy pod płytą żelazną obetonowaną. Najprawdopodobniej w powyższym celu przygotowaną,,. Można sporo pisać na ten temat lecz czasu mi brakuje. Czytanie książek , relacji i opracowań w ciepłym pokoju , jeszcze raz powtarzam nie oddaje czasu wojny . Starasz się udowodnić , że masz monopol na wiedzę . Nie potrafisz sensownie i merytorycznie dyskutować. Pieklisz się i pienisz na każde inne zdanie jak sztubak. Czytałem Pana posty i na innych forach ( IOH ) zaczęte w miarę merytorycznie a skończone jako pieniactwo nagrodzone banem. Pan Areo tak jak inne osoby ma prawo do własnego zdania i nie należy Go obrażać mimo, iż może ma mniejszą wiedzę niż Pan na ten temat. Co do zwracania się Pan z dużej litery to powiem tak: jest to wyraz szacunku dla drugiej osoby , tak uczono mnie w domu i Pana ,,nie lubię,, tego nie zmieni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 17 wrz 2015, 18:58 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1726
Kolego, to ty tu perorujesz i starasz się uciszyć wszystkich innych poniżając ich z premedytacją, żeby zbudować swój "autorytet" przed mniej wytrawnymi czytelnikami forum.
Tu chodzi o wyrażanie poglądów i może wystarczyłoby kiedyś je zinwentaryzować i zamknąć wątek zamiast walić głową w mur wciąż w to samo miejsce.
Ja nie zgodzę się z twoim negowaniem dywersji niemieckiej, jej skali, genezy i celu, co jest szeroko opracowane przez historyków. Nie zgodzę się z wyciąganiem jednostronnych relacji świadków, szczególnie niemieckich. Nie zgodzę się z wykorzystywaniem materiałów goebbelsowskiej propagandy do uwiarygodniania swoich tez.
Zgadzam się z faktem, że były skutki uboczne dywersji i walki z nią w postaci ofiar cywilnych w tym ofiar mordów odwetowych. Jednak to był jeden z celów dywersji, a przynajmniej wkalkulowany efekt uboczny. Na tej bazie zbudowano społeczne struktury terroru.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 17 wrz 2015, 22:21 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek, 15 gru 2008, 00:00
Posty: 287
Forum wszystko przyjmie. Jeśli nie łamie się regulaminu, można pisać, co tam kto uważa. Można skakać od lewa do prawa, trochę z tej beczki, trochę z tamtej, jak wygodnie na daną chwilę. Tym bardziej dziwię się, że ten temat jeszcze komuś podnosi ciśnienie.

Argumenty przytaczane przez setha są na pewno ważnym głosem w dyskusji nad wydarzeniami września '39, tym bardziej dziwi mnie, że osoba, która bada temat od kilkudziesięciu lat nie stara się swojej spójnej wizji tamtych dni przedstawić w formie jakiejś publikacji (zwłaszcza że to właśnie na "papierowe dzieła" autor wątku najczęściej się powołuje). Społeczeństwo cyfrowe swoją drogą, reputacja forum swoją, a ja mam wrażenie, że wciąż nikt takich forumowych wynurzeń, choćby nie wiem jak trafnych, nie będzie brał pod uwagę. Szkoda więc, że na jakąś publikacje się nie zapowiada, bo i oponenci mogliby spróbować rzeczowo odpowiedzieć, tym bardziej, że każdy podnoszony w tym temacie pojedynczy wątek kończy się najczęściej pyskówką.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 18 wrz 2015, 15:20 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
Posty: 124
Panie Seth nie wiem co ma Pan na myśli ,, i tyle zrozumiałeś ,, , kultura to coś co wynosi się z domu. Przytoczyłem IOH na Pana życzenie i to Pan wywołał ten temat do tablicy. Pochwały owszem wspomniałem ,iż początek był doby. Ale przysłowie mówi ,, mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy,,. Ja nie krzyczę w przeciwieństwie do Pana cyt.,, Jak już napisałem wcześniej przestań prawić mi KAZANIA,, powszechnie pisanie na stronach internetu dużymi literami oznacza krzyk. Teraz merytorycznie podstawowe pytanie. Czy była dywersja w Bydgoszczy, czy nie ? Są tylko dwie odpowiedzi tak lub nie. Niech Pan odpowie .Pokłosiem wystąpienia zbrojnego obywatel polskich niemieckiego pochodzenia przeciw Polakom były krzywdy wyrządzone swoim pobratymcom (Niemcom) a w szczególności Polakom ,tak tak Polakom. Był to znakomity pretekst by mordować , bo czym zawiniło 50 żołnierzy BON Bydgoszcz rozstrzelanych w Boryszewie , cywili w okopach Tryszczyna i dołach śmierci Fordonu. Powie Pan , że nie ma to związku z tematem. Otóż ma , gdyby ci Niemcy jak Pan ich nazywa obywatele Polski nie skierowali broni przeciwko tym którzy wykonywali swój obowiązek wobec Rzeczpospolitej , tych 50 by żyło jak i wielu innych lojalnych Polaków. Niemcy zdawali sobie sprawę czym grozi w warunkach wojennych dezercja sabotaż oraz rebelia z bronią w ręku a co za tym idzie , będą ofiary w śród osób cywilnych Polskich jak i Niemieckich. Następnie pisałem ,, Uczestnicząc biernie, choć niekoniecznie świadomie w jakiejś nieprzyjemnej sytuacji, często ponosi się jej przykre konsekwencje,,. Co prawda było to zawarte w przysłowiu , no cóż odpowiedział Pan wtedy cyt. ,,Gdzie drwa lecą........ tylko że Bydgoszcz 3-4 września 1939 to nie tartak,, nie było to merytoryczne. W gwoli ścisłości przedstawiłem dwie wyrywkowe relacje: relacja kpt. art. Konstantego Bobbé D-cy Plut. Art. 22 P.P. oraz Dow. 4 kom. 62 pp Por. Aleksandra Barciszewicza i nie będę się licytował na ilość. Czy przedstawiając 6 , 8 ,12 czy zmieni to coś w Pana rozumowaniu. W nawiązaniu do ofiar t.z. ,,Krwawej Niedzieli ,, lub jak kto woli ,,Blutsonntag,, należy rozważyć ile ofiar dywersji zostało zwiezionych do Bydgoszczy z okolicznych miejscowości. Relacja ppor Bolesława Sęczyka D- cy plutonu C.K.M. Batalionu Obrony Narodowej Nakło. Dnia 03.IX. 1939 o godz.16:00 placówka została zluzowana przez pluton strzelecki i pluton C.K.M. z 18 p.p. Skierniewice , odmaszerowując na miejsce zbiórki baonu , do lasu w odległości 2 km na wschód od wsi Paterek. Wycofanie osłaniała silna mgła . Nie zdążył dołączyć pluton + 1 ckm , będący przy moście kolejowym . Wycofał się później. Stamtąd baon ruszyło godz. 8:00 , marszem ubezpieczonym , przez wieś Samoklęski , do m. Brzozy , położonej na południowy wschód od Bydgoszczy przybywając na nowe miejsce postoju o godz. 16:00. Marsz baonu został opóźniony o 1 godzinę przez dywersantów niemieckich z kolonii (nazwy nie pamiętam - brak mapy) położonej - 5 km na południe od miejscowości Brzozy , którzy z domu ostrzelali z karabinów przechodzącą ostatnią kompanię. Strat własnych nie było. Wydzielony pluton z tej kompanii , wykonał natarcie na zabudowania kolonii, dywersantów ujęto i odesłano pozostałych przy życiu do sztabu 15 Dywizji ,a zabudowania spalono. Ilu było dywersantów ppor nie pisze. Czy wszyscy zasilili statystykę mam nadzieję , że tak, wszak złapano ich z bronią w ręku. Nasuwa się pytanie czy w budynku byli cywile i czy zginęli podczas natarcia. Jeśli tak to znowu można przytoczyć Panie Seth przysłowie ,, Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą,,. Inna ciekawa relacja pozornie nie związana z Bydgoskimi wydarzeniami . Tak wspomina d-ca plutonu kolarzy ppor. Jan Borysewicz z 35 pp. W połowie sierpnia pełniłem służbę oficera inspekcyjnego garnizonu (Pluton konnych zwiadowców i pluton zwiadowców kolarzy ulokowały się w miejscowości Siciny nad jeziorem Kęsowskim ). O świcie zgłosił się do mnie miejscowy szewc , podoficer rezerwy , mieszkający na poddaszu w budynku nad jeziorem. Zameldował, że drugi dzień obserwuje jakiś oddziałek ćwiczący w parku pałacowym po drugiej stronie jeziora, czego przedtem nie było. Pałac znajdował się w pobliżu dowództwa pułku , był zamieszkały przez dwie stare Niemki, otoczony starym parkiem przylegającym do jeziora , a z trzech stron ogrodzony murem 2 - metrowej wysokości , w którym znajdowała się metalowa brama , stale zamknięta. Wojsko nie korzystało z tego obiektu. Według meldunku naszego informatora w tej chwili ,,turyści,, kąpią się w jeziorze. W trybie alarmowym wkroczyłem z plutonem wartowniczym na teren parku . Wynik był szokujący . Ujęliśmy zaskoczonych 14 młodych mężczyzn w czasie kąpieli. Podczas rewizji , wykryte zostały magazyny broni ręcznej i maszynowej , granaty i amunicję oraz spore zapasy żywnościowe , częściowo pochodzenia niemieckiego. Część ujętych pochodziła z Wolnego Miasta Gdańska , Prus Wschodnich , pozostali z okolic Poznania i Bydgoszczy. ,,Turyści,, oraz obie mieszkanki pałacu zostały odtransportowani do dyspozycji władz sądowych wojskowych w Bydgoszczy. Tyle wspomnień. Już po wojnie ppor. Jan Borysewicz dowiedział się , że po zajęciu przez Niemców Bydgoszczy , właścicielki pałacu wróciły do Kęsowa . One też przyczyniły się do wysiedlenia kilku rodzin polskich , aresztowań i morderstwa Pana Łuczaka z Sicin. Rodzina Łuczaków, u których kwaterowała aż do 1 września kompania zwiadowców , była wzorem ofiarności i patriotyzmu. Zachodzi pytanie , czy był to obóz szkoleniowy dywersantów i ile na terenie Rzeczypospolitej ich było. Czy po przeszkoleniu dywersanci mieli udać się w konkretne miejsce ( Bydgoszcz?). Celowo podkreśliłem stare Niemki i młodych mężczyzn dla statystyki wiekowej Pana Setha. Nie wiemy czy ci młodzi obywatele Polski niemieckiego pochodzenia (Jak to z dumą ich nazywa Pan Seth) zasilili statystykę ofiar ,,Krwawej Niedzieli,,. A teraz dylemat moralny dla Pana Setha . Czy należało rozstrzelać obie stare Niemki wspaniałe obywatelki Rzeczypospolitej i uratować prawdziwego patriotę Pana Łuczaka z Sicin oraz inne rodziny z okolic Kęsowa? Czy postąpić tak jak to się stało? Niech Pan odpowie wszak lubi Pan szafować jedynymi słusznymi wyrokami a innym zarzucać dyletanctwo. Wróćmy do wspomnień kpt. art. Konstantego Bobbé D-cy Plut. Art. 22 P.P. 4 września
Dalszy marsz przez Kapuściska w lasy na południe. Tam spotkałem por. Pieczeńczyka Czesława d-cę plutonu art. 34 pp. (też z 9 dywizji piechoty). Odebrałem od niego amunicję, gdyż miał tylko dwa jaszcze działa. Resztę dnia i noc pluton spędził na odpoczynku w lasach z II baonem między Bydgoszczą a Solcem Kujawskim. W taborze wiozę st.sier. Chrobowski z 22 pp., który w czasie zasadzki w Bydgoszczy został przejechany przez wóz. Zaopatrzenie w żywność własnym przemysłem, kuchnie II baonu rozbite przez dywersantów pod Maksymilianowem. Radio Warszawa podaje o wielkiej ofensywie polskiej z Wileńszczyzny na Prusy Wschodnie pod dowództwem marszałka Śmigłego. 5 i 6 września
Przemarsz w rejon Solca Kujawskiego, gdzie pułk 22 umacnia się na pozycji II linii. 1 działem przy II , 2 dział przy III baonie jako p-panc przy szosie i torze kolejowym. W pobliżu dowództwo 22 pp. gdzie otrzymuję mapy aż po Kampinos i rozkaz zabrania sztandaru pułkowego. Taki sam rozkaz miałem i poprzedniego dnia lecz w rezultacie dowódca pułku zabrał go ze sobą. To jest dzień ostatni w którym otrzymałem rozkaz bojowy drukowany i ostatni raz widziałem dowódcę pułku 22 płk. Jędrychowski Feliks. Przeloty samolotów - bombardują I pozycję. Działo p-lot zestrzeliwuje 3 maszyny. Egzekucja na dwudziestu kilku dywersantach. Artyleria ciężka nieprzyjaciela ostrzeliwuje rejon wieży ciśnień południowy wylot z Solca. Pułk 22 w składzie 27 dywizji . Ciekawa wzmianka o egzekucji ponad 20 dywersantów. Czy zasilili statystykę ,,Krwawej Niedzieli ,, podejrzewam ,że tak wszak propagańdzie było ich zbyt mało . Pisałem również o czyszczeni domów z dywersantów przy pomocy granatów. Nie wzięło się to z kosmosu a z relacji. Por Aleksandra Braciszewicza Dow. 4 komp. 62 p.p. Szpica przednia co chwila doganiała szperaczy, którzy w obawie przed zaskoczeniem zwalniali kroku. W kilku przypadkach do mnie maszerującego na czele kompanii podciągał dowódca baonu ze swoim sztabem i zwracał uwagę na utrzymanie nakazanego tempa marszu. Ja z kolei byłem zmuszony do popędzania szpicy przedniej. I w ten sposób bez styczności z jakimkolwiek nieprzyjacielem moja kompania pokonała las około 3-5 km. I już o świcie dotarła do zachodnich krańców miasta w rejonie szosy Nakielskiej, gdzie spotkała się już z ogniem dywersji prowadzonym z niektórych obiektów, a szczególnie z wieży kościelnej w tej dzielnicy. W tej sytuacji wydałem rozkaz do dalszego marszu w ten sposób, że poszczególne drużyny pokonywały skokami w grupach pewne odcinki ulic i skrzyżowania, prowadząc jednocześnie ogień z rkm do obiektów i wrzucając granaty przez okna do opustoszałych budynków. Największą trudność sprawiło pokonanie wąskiego gardła, jakim był most na kanale będący pod obstrzałem karabinów maszynowych prawdopodobnie z wieży kościelnej. Na tym moście straciłem mój własny rower, prowadzony przez gońca. Żołnierz ten dla uniknięcia stratowania przez spłoszone konie ciągnące bez woźnicy jakiś wóz amunicyjny porzucił rower tuż przed mostem i ukrył się za przęsło. Galopujące konie stratowały rower i rozbiły się na moście. Żołnierz pochwycił rower i chciał z nim przebiec na drugą stronę mostu. Osobiście podbiegłem do żołnierza, wyrwałem mu uszkodzony rower i wrzuciłem z mostu do kanału (być może, że rower ten leży na dnie kanału do dnia dzisiejszego). Można jeszcze wiele pisać ale czasu mi brak. Pan Drzewol wspomniał o napisaniu książki przez Setha . Ja też chętnie bym ją kupił i nawet poprosił o autograf autora. Zadałem kilka pytań , może zechciałby Pan do nich się ustosunkować .Proszę nie wietrzyć wszędzie i u wszystkich teorii spiskowych. Tekst pisany na szybko jeśli są jakieś błędy i literówki to przepraszam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 18 wrz 2015, 17:02 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
007 pisze:
Zadałem kilka pytań , może zechciałby Pan do nich się ustosunkować .Proszę nie wietrzyć wszędzie i u wszystkich teorii spiskowych. Tekst pisany na szybko jeśli są jakieś błędy i literówki to przepraszam.


Jakie są te pytania? Konkretnie, bo z tego słowotoku naprawdę niewiele wiem. Ale widzę, że moje z dumą określanie Niemców mieszkających w granicach II RP, jako obywateli polskich budzi w 007 nadmierną irytację. Jest to określenie prawdziwe, i tym bardziej w przypadku podjęcia przez tychże obywateli polskich działań dywersyjnych godzących w interes naszego państwa.

007; jeżeli chcesz rzeczowo rozmawiać, to po pierwsze wg net etykiety nie jestem pan, i Twoja kindersztuba niewiele mnie interesuje, w tym konkretnym przypadku. Jestem zwykłym chamem i prostakiem, nie ma co się krygować.
Po drugie, krócej, z użyciem spacji i konkretnie. Jeżeli mogę Waszą Eminencję o to prosić.


Co do książki........chciałbym ten chaos internetowy ogarnąć. Nie będę tłumaczył się brakiem czasu, bo tego faktyczne nie mam. Temat jest bardzo poważny, a ja nie nazywam się Trzeciakowski.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 18 wrz 2015, 17:12 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Hrab; jaki był CEL tej dywersji, prócz;


Jednak to był jeden z celów dywersji, a przynajmniej wkalkulowany efekt uboczny. Na tej bazie zbudowano społeczne struktury terroru.

Bo jest to zdanie nieprawdziwe. Niemcy nie musieli mieć dodatkowych powodów aby eliminować polską inteligencję i działaczy niepodległościowych. W większości miejscowości nie doszło do aktów rzeczywistej czy domniemanej dywersji, a mimo to represje dotknęły te same grupy polskiego społeczeństwa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 18 wrz 2015, 18:27 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 00:00
Posty: 124
Panie Seth to Pan powiedział , że jest cham i prostak , pozostawiam to bez komentarza. Ja naprawdę piszę po Polsku. Niech Pan nie umacnia mnie ,że jak to Pan się nazwał cham i prostak nie umie czytać ze zrozumieniem w języku ojczystym . Ludzie spiskujący przeciwko Polsce mają swoją nazwę , są to zdrajcy . To że na papierze byli to obywatele RP to nie znaczy , że na taki tytuł zasługują. Z wyjątkami oczywiście. Szacunek dla tych którzy powołani do polskiej armii walczyli i szli do niewoli mimo pokusy przyjęcia niemieckiej grupy narodowościowej. Czy tak trudno przechodzi Panu przez gardło Niemcy . Ci ludzie o których mówimy nigdy nie byli Polakami . W tamtych czasach gdyby Pan nazwał ich Polakami dostałaby za przeproszeniem w ,,ryj,, i na pewno nie życzyliby sobie aby ich tak nazywać. No cóż tyle lat po wojnie a co niektórzy nie szanują ich woli. Taki mały cytat z pana wpisu ,, To co piszesz to zwykłe puste epistoły, adresowane bardziej do AERO, niż do mnie. Nie rozumiesz tego co piszę, trudno. Nie przeczytałeś wszystkich postów w tym temacie, to widać. ,, Więc ja proszę Pana o rozumne czytanie tego co napisałem. Jak Pan przeczyta to znajdzie pytania. Chyba ,że są niewygodne dla Pana teorii . Większość to relacje Polskich przedwojennych oficerów, ludzi wykształconych i piszących w języku polskich wieszczy. Na koniec , Seth pisze cyt,, 007; jeżeli chcesz rzeczowo rozmawiać, to po pierwsze wg net etykiety nie jestem pan, i Twoja kindersztuba niewiele mnie interesuje ,, Czy to znaczy aby z Panem dyskutować trzeba być prostakiem i chamem. Z innymi osobami Pan nie dyskutuje ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 30  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
       
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group