Forum Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Zabytków "BUNKIER"

UWAGA: W przypadku problemów technicznych z forum lub problemów z rejestracją prosimy o kontakt pod adresem: forum@bsmz.org lub prosimy pisać w dziale "POMOC" (dział ten nie wymaga rejestracji).
Dzisiaj jest czwartek, 26 lis 2020, 17:01

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: środa, 7 gru 2011, 21:48 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek, 8 mar 2011, 01:02
Posty: 429
Maschinen und Dampfkesselfabrik - Leopold Zobel
- jako uzupełnienie tematu: http://www.bsmz.org/articles.php?article_id=45


Mistrz ślusarski Leopold Zobel przybył do Bydgoszczy w 1879 roku.
We wrześniu tegoż roku, wydzierżawił pomieszczenia na parceli będącej własnością rodziny Blumwe, przy ulicy Wilhelmstraße 59 (dzisiejsza Jagiellońska 12).
Zakupił podstawowy sprzęt oraz narzędzia i otworzył skromny warsztat ślusarski, zatrudniając w nim dwóch pracowników.
Warsztat zajmował się drobnymi naprawami, w tym naprawą maszyn do szycia.
To był tylko wstęp do dalszych działań.
Już na początku 1880 roku, Zobel opracowuje i rozpoczyna produkcję magli skrzyniowych, które cieszą się sporym powodzeniem.
Zatrudnienie w warsztacie wzrasta do 15 osób. Magle Zobla zdobywają sobie solidna renomę. Ogłoszenia o chęci ich zakupu/sprzedaży
można znaleźć w bydgoskiej prasie z lat 30-tych.


Obrazek


Równolegle z usługami i produkcją, prowadzi Zobel prace konstrukcyjne. Ich efektem jest powstanie maszyny parowej o mocy 10 KM
wraz z kotłem zasilającym w parę, wzorowanej na istniejących już konstrukcjach, ale z uwzględnieniem pomysłów i modyfikacji własnych autora.
Maszyna zostaje zademonstrowana na Wystawie Przemysłu i Rzemiosła, odbywającej się w Bydgoszczy (15.05 - 15.06 1880), wzbudzając wielkie
zainteresowanie. Po wystawie maszynę nabywa A. Ditmann – właściciel drukarni, a warsztat Zobla zostaje zasypany zamówieniami.
Nastaje okres prosperity.

W 1885 roku kupuje Zobel działkę (5000m2) pod nowy zakład, przy skrzyżowaniu Petersonstraße –Fischerstraße
(dzisiaj - narożnik Marcinkowskiego i Obrońców Bydgoszczy).
Gdyby wiedział z czym przyjdzie się mu zmierzyć, z pewnością wybrałby inną lokalizację. Miejsce, teoretycznie, bardzo dobre, wszędzie blisko
i Brda „o krok”, tyle że dostęp do wody blokuje śluza miejska, tam właśnie umiejscowiona. Na dodatek, tuz obok niej, znajduje się dawna
cegielnia Petersona, aktualnie w posiadaniu Neumann-a.

Zamówienia dla Maschinen und Dampfkesselfabrik płyną, produkcja wzrasta, rośnie też ilość pracowników – 1885 roku jest ich już 75-ciu.

Obrazek


Zaczynają pojawiać się propozycje budowy małych jednostek pływających, najczęściej holowników, wyposażonych, oczywiście,
w firmowe kotły i maszyny Zobla.
I tutaj właśnie pojawił się problem. Brak dostępu do Brdy, uniemożliwiał budowę pochylni na terenie/w sąsiedztwie zakładu,
koniecznej do budowy statków. Zobel, teraz już fabrykant, radzi sobie i z tymi przeszkodami. Okazuje się, że małe jednostki jest w stanie
wykonać bez pochylni, lub na wynajętym terenie, a budowę większych kadłubów zleca regularnym stoczniom, między innymi
- w Gdańsku (H.Merten GmbH) i Szczecinie (Gustav Koch Werft), samemu wytwarzając kotły i maszynownie.

W 1888 roku powstaje na terenie zakładów formiernia i odlewnia żeliwa. Roczna produkcja to 250-500 ton odlewów.
Zatrudnienie w zakładzie wzrasta do 230 pracowników.

Do 1901 roku zakład Zobla ma na koncie budowę, bądź wyposażenie w maszynownie,12 różnego rodzaju parowców
(boczno, tylnio – kołowych i śrubowych), z czego część powstała całkowicie w Bydgoszczy.
Były to między innymi:

1894 – holownik „Heimat” dla - Spandau
1896 – hol. śrubowy „Seeadler” - dla Kuster&Schubert , Hamburg
1896 - hol. śrubowy „Seefalke“ - dla Kuster&Schubert , Hamburg
1896 - hol. śrubowy „Augusta” - dla Kruger Berlin
1897 – holownik „Robert – dla Breslau
1899 – holownik „Ehrenfels“ – dla K.Unger, Fürstenberg
1900 - holownik dwuśrubowy „Klaus“ – dla Franz Schottler, Hohensaten
1901 - holownik "Karol" (kadłub i maszyna) – dla Cukrowni Pakość
1901 – holownik „Pelikan” – dla Strombauverwaltung Bromberg

Oprócz tego prowadzona była regularna produkcja kotłów i maszyn parowych dla przemysłu i dla statków,
których odbiorcami są różne kraje Europy + Rosja. (nadal utrzymywana jest produkcja magli).

Kocioł okrętowy w zakładach Zobla:
Obrazek


W roku 1902 L. Zobel uruchamia własną stocznię. Brak na ten temat bliższych informacji, można jedynie domyślać się, że wynajął jakiś
teren na brzegu Brdy, gdzie mógł postawić pochylnię.

Powstają kolejne jednostki:

1902 - hol. śrubowy „Fritz” – dla E.Michel, Fustenberg
1902 – tylnokołowiec „Frieda“ – dla A.Arndt, Havelberg
1902 – hol. śrubowy „Helene” – dla Frau Wellss
1903 – holownik „Fix” (kadłub i maszyna) – dla Cukrowni Janikowo
1903 - holownik „Montwy” (kadłub i maszyna) – dla Cukrowni Szymborze
1903 - hol. śrubowy „Hindenburg” – dla A.Schweeres, Duisburg
1903 – prom wiślany „Ägir” (później „Schiewenhorst II”) (kadłub i maszyna) - do przewozu składów wąskotorowych na trasie Świbno-Mikoszewo
- dla Koniglischen Preussische Kleineeisbahn Direktion, Danzig
1904 – tankowiec „Petrolea“ (350m3) – dla AG Deutsch-Russische Naphta-Import-Geselschaft, Berlin

Prom kolejowy „Ägir”
Obrazek

Obrazek


Petrolea
Obrazek


Ze względu na bardzo niskie stany wody na Wiśle i Brdzie w 1904 roku, opóźniające transport gotowych statków do miejsca przeznaczenia,
Zobel decyduje się zlikwidować stocznię. Pracowników przesuwa do właśnie uruchamianej, produkcji silników parowych dużej - mocy (200KM)

Po 1905 Maschinen und Dampfkesselfabrik rozpoczyna produkcję parowozów dla linii wąskotorowych, dojazdowych i technologicznych.
W pierwszym roku sprzedano tylko trzy egzemplarze.
W 1906 wyprodukowano 20 sztuk, z których część zakupili kontrahenci zagraniczni.
Wytwarzane parowozy charakteryzowały się zwartą konstrukcją i niewielkimi rozmiarami, co było ewidentną zaletą przy zastosowaniach w zakładach
przemysłowych, kopalniach, wyrębach. Moce instalowanych maszyn parowych zawierały się w przedziale 30 -100 KM – w zależności od zastosowań parowozu.

Rozpoczęto również produkcję wąskotorowych wagonów towarowych, o nośności 5 i 10 ton.
Ich odbiorcą była, miedzy innymi, BKD (Bromberger Kreisbahnen).
Nie ma bliższych informacji o produkcji w latach następnych.
Ilość parowozów wyprodukowanych przez zakład Zobla szacuje się na ok. 100 sztuk. (z czego 33szt. są obecnie zidentyfikowane).

Od 1908 roku, właściciel - konstruktor, zaczął podupadać na zdrowiu. Odbiło się to też na wynikach zakładu, którego produkcja sukcesywnie malała.
Około 1911 roku Mistrz Zobel ufundował – przy tym zaprojektował i wykonał w swoim zakładzie, misę znicza o średnicy 3,5 m i wadze 4 ton dla,
właśnie powstającej Wieży Bismarcka. Nie dane mu było ujrzeć swojej darowizny w działaniu.

Leopold Zobel zmarł w 1912 roku.
Wraz z jego śmiercią przestał funkcjonować zakład. W prawdzie wdowa próbowała odbudować produkcję, ale bez rezultatu.
Upadłość firmy ogłoszono trzy lata po śmierci właściciela - w 1915 roku.

Dopiero w 1922 roku teren i zabudowania byłej fabryki Zobla zakupiła spółka Gustaw Granobs i Henryk Kozłowski,
która uruchomiła tam fabrykę pilników i narzędzi


Za kontynuatora produkcji Maschinen und Dampfkesselfabrik – Leopold Zobel, zaczęła podawać się, po śmierci właściciela, firma Smoschewer.

"Light Railway Locomotive Works Smoschewer & Co" powstała w 1900 roku jako dystrybutor taboru i wyposażenia dla kolei. Posiadała biura w Berlinie, Görlitz, Katowicach
i Pradze (w późniejszym czasie również w Bydgoszczy – Dworcowa 31). Handlowała parowozami zbudowanymi przez zakład Zobla, jak i konstrukcjami własnymi,
wyposażonymi w kotły i maszyny Zobla. Całkowicie samodzielną produkcję parowozów Smoschewer rozpoczął dopiero ok. 1917 roku.


Duży problem ( nierozwiązywalny nawet dla specjalistów) stanowi usystematyzowanie produkcji Maschinen und Dampfkesselfabrik – L. Zobel.
Produkowane kotły parowe otrzymywały kolejne numery bez względu na przeznaczenie (przemysłowy, okrętowy, parowozowy).
Pomimo znajomości zakresu numerów, nie sposób przyporządkować ich konkretnym produktom.

W wypadku statków:
Pomimo że ich rejestry zawierają dokładne dane określające producenta kadłuba i maszynowni, nie określają kto konkretnie był wykonawcą statku
jako całości. Ponieważ Zobel, ze względu na brak własnej stoczni, często (ale nie zawsze) podzlecał wykonanie kadłuba, nie wiadomo komu przypisać dany statek.

Podobnie w wypadku parowozów:
Smoschewer jako dystrybutor produktów Zobla i jednocześnie odbiorca kotłów i maszyn do własnych konstrukcji, powoduje tu spore zamieszanie.
W jego wyniku, listy numeracyjne wyrobów Zobla i Smoschewer-a w pewnym zakresie dublują się. (w efekcie - jeden parowóz ma dwóch producentów).

Niewiele z produktów Maschinen und Dampfkesselfabrik – Leopold Zobel, Bromberg dotrwało do dzisiejszych czasów.

- w Schiffbau- und Schifffahrtsmuseum w Rostock-u znajduje się silnik parowy wyprodukowany przez zakłady Zobla, dla holownika „Helene“ (1902)

Obrazek


- w Muzeum Kolejnictwa w Sochaczewie znajduje się parowóz Zobla Nr 571 (1907) – eksponat (pochodzący z cukrowni w Wierzchosławicach)

Obrazek


- w Museumsverein Böda Skogsjärnväg - „Böda Waldbahn" na szwedzkiej wyspie Olandii odrestaurowany parowóz Zobla Nr 618 (1910) – wożący turystów.
(pokazywany już na forum w innym wątku)
Jak ustalono, na terenie Szwecji pracowało ok. 10 lokomotyw Zobla. Niestety zostały złomowane – została się ta jedna.

Obrazek


- w SÜDBAHN Museum w Mürzzuschlag (Austria) znajduje się kolejna lokomotywka Zobla Nr 637 (1913) - eksponat

Obrazek


- na Słowacji w rezerwacie Čierny Balog funkcjonuje turystycznie Czarnohrońska Kolej Leśna. Znajduje się tam parowóz oznaczony przez Słowaków
jako Smoschewer Nr 625 (1918), jednak wielu znawców tematu twierdzi że to produkcja Zobla (figuruje również na liście jego produktów)

Obrazek



I to już wszystkie, znane, zachowane do dnia dzisiejszego produkty Maschinen und Dampfkesselfabrik – Leopold Zobel – Bromberg.
Mijający czas i „wtopienie” się w f-mę Smoschewer zacierają pamięć o Leopoldzie Zoblu i jego osiągnięciach.
Czasem tylko, ni z tego, ni z owego pojawia się „duch przeszłości”, od którego, nota bene, wszystko się zaczęło…….


Obrazek


w oparciu o:
- Kalmar Läns Tidning
- albert-gieseler.de
- Werkbah.de
- heinzalbers.org
- zegluga.wroclaw.pl
- FOW (p. W.Danielewicz)
- SÜDBAHN Museum
- Čiernohronska Železnica
- Muzeum Kolejnictwa w Sochaczewie
- Böda Skogsjärnväg
- Wagenfähren in Deutschland
- Industrie und Gewerbe - B.Bohm
- księgi adresowe 1877 – 1922
- Bydgoszcz - Zarys dziejów /.zbior
- Początki żeglugi parowej w Bydgoszczy - W.Danielewicz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 8 gru 2011, 17:24 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa, 12 sie 2009, 19:53
Posty: 2097
Świetny tekst MWS !!! Świetny !!!! Jeszcze w latach 60-tych przy ulicy Nakielskiej ( trudno mi w tej chwili określić numer posesji) był magiel Zobla. Maglowanie tym urządzeniem, dla małego chłopaka jakim wówczas byłem, było sporym wyzwaniem. Ale doskonale pamiętam ów wyrób tego bydgoskiego przemysłowca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: czwartek, 8 gru 2011, 18:13 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 1 lis 2009, 08:48
Posty: 93
Takich urzadzen jak zobrazowany magiel bylo pewnie w Bydgoszczy wiele.Ten "moj" gladzil posciele i obrusy w piwnicy na ul. Noakowskiego 5, na bydgoskich Kapusciskach.
Moze jeszcze tam stoi zapomniany ?

robimhuk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek, 9 gru 2011, 01:14 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: sobota, 23 kwie 2011, 19:48
Posty: 2452
Podobny magiel widziałem w piwnicy w kamienicy przy ul. Dolina. Niestety był spróchniały :(

_________________
opuszczonebydgoszcz.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 08:33 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek, 31 sie 2009, 17:56
Posty: 372
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gratulacje MWS - świetny tekst. Ja mam tylko takie małe pytanko. Leopold Zobel był Niemcem czy Polakiem? Bo z pisowni nazwiska to można różnie wnioskować. Jesli Niemcem, to czy nazwisko wymawia sie prze "C"?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 18:11 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 6 maja 2009, 23:00
Posty: 1753
robimhuk pisze:
Takich urzadzen jak zobrazowany magiel bylo pewnie w Bydgoszczy wiele.Ten "moj" gladzil posciele i obrusy w piwnicy na ul. Noakowskiego 5, na bydgoskich Kapusciskach.
Moze jeszcze tam stoi zapomniany ?

robimhuk


Jesteś pewny tego adresu? Postaram sie dowiedzieć coś więcej na temat tego magla. Wychowałam sie na Kapach i pamiętam, że kilka razy chodziłam do magla gdzieś do piwnicy w bloku na starych Kapach ale nie pamiętam gdzie...Strasznie dawno temu to było.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 18:36 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 1 lis 2009, 08:48
Posty: 93
Lidka pisze:
robimhuk pisze:
Takich urzadzen jak zobrazowany magiel bylo pewnie w Bydgoszczy wiele.Ten "moj" gladzil posciele i obrusy w piwnicy na ul. Noakowskiego 5, na bydgoskich Kapusciskach.
Moze jeszcze tam stoi zapomniany ?

robimhuk


Jesteś pewny tego adresu? Postaram sie dowiedzieć coś więcej na temat tego magla. Wychowałam sie na Kapach i pamiętam, że kilka razy chodziłam do magla gdzieś do piwnicy w bloku na starych Kapach ale nie pamiętam gdzie...Strasznie dawno temu to było.

To bylo dawno.Są tu jednak i tacy, którzy pamietają czasy aż tak zamierzchłe. ;) Nie jestem jednak pewny, czy nie bylo na tym przyzachemowskim osiedlu jeszcze jednej , takiej duzej drewnianej skrzyni z korbą. Ta " moja " maglowala w piwnicy pierwszej klatki pod wspomnianym wczesniej adresem.

robimhuk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 19:00 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 6 maja 2009, 23:00
Posty: 1753
Ja chyba chodziłam do tego drugiego magla i faktycznie była to wielka drewniana skrzynia :) Teraz mieszkam po sąsiedzku z tym Twoim maglem. Pierwsza klatka od szkoły chemicznej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 21:43 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5251
Lokalizacja: Bydgoszcz
Znalezione dawno temu na jednym z serwisów aukcyjnych. Również magiel.

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 21:55 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota, 23 sty 2010, 19:51
Posty: 1726
W nawiązaniu do tematu parowców Leopolda Zobla: link do sentymentalnego filmu o dolnej Wiśle z 1943 roku: „Land an der Weichsel”
http://www.youtube.com/watch?v=DRztxFGl4O0Gdy parowiec z barkami zbliża się do Gdańska, widać w działaniu drogowy prom parowy o konstrukcji bardzo podobnej do tego kolejowego w Mikoszowie – Świbnie, tyle że krótszy i bez szyn.
Jak wynika z solidnego opracowania MWS, nie był on produkcji L. Zobel Bromberg, ale oba wykonano z podobnymi sterówkami.
Kolejowy prom Zobla był w odległości 200 m od drogowego i w ostatnich dniach wojny został zatopiony przez Niemców. Wyłowiony w 1948 roku działał po remoncie do 1959. Natomiast prom drogowy 8 maja 1945 popłynął w ostatni rejs z niemieckimi żołnierzami do Niemiec i dotarł do Kilonii.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 22:15 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 00:00
Posty: 5515
Lokalizacja: Bydgoszcz-Fordon
Pod tym adresem jeszcze jedna fotka Hansa :)
http://www.heinzalbers.org/page-lok20005.htm


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 22:17 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 1 lis 2009, 08:48
Posty: 93
Lidka pisze:
Ja chyba chodziłam do tego drugiego magla i faktycznie była to wielka drewniana skrzynia :) Teraz mieszkam po sąsiedzku z tym Twoim maglem. Pierwsza klatka od szkoły chemicznej?

Pierwsza klatka! .Pierwsza to ta od miasta centrum, czyli od 6-Letniego Planu.(czyli od Murarzy ulicy). :shock:

robimhuk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: sobota, 10 gru 2011, 22:42 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 9 paź 2008, 23:00
Posty: 5251
Lokalizacja: Bydgoszcz
robimhuk pisze:
Pierwsza klatka! .Pierwsza to ta od miasta centrum, czyli od 6-Letniego Planu.(czyli od Murarzy ulicy). :shock: robimhuk

Jeżeli od centrum i od Planu 6-cio letniego, to bliżej ulicy Architektów, ulica Murarzy jest bliżej ul. Łukasiewicza.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 00:04 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: niedziela, 1 lis 2009, 08:48
Posty: 93
bunkier pisze:
robimhuk pisze:
Pierwsza klatka! .Pierwsza to ta od miasta centrum, czyli od 6-Letniego Planu.(czyli od Murarzy ulicy). :shock: robimhuk

Jeżeli od centrum i od Planu 6-cio letniego, to bliżej ulicy Architektów, ulica Murarzy jest bliżej ul. Łukasiewicza.

Leo Zobel bedzie pewnie tym wyjasnianiem nieporuszony, ale jego Kaltmangel stal i cieszyl mieszczanki w piwnicy klatki pierwszej ulicy St.Noakowskiego 5.Tej przylegajacej do ul.Murarzy.

robimhuk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 03:40 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek, 8 mar 2011, 01:02
Posty: 429
Miho pisze:
….. - Ja mam tylko takie małe pytanko. Leopold Zobel był Niemcem czy Polakiem? Bo z pisowni nazwiska to można różnie wnioskować. Jesli Niemcem, to czy nazwisko wymawia sie prze "C"?.....


Pan Zobel jest, w sumie, bardzo tajemniczą postacią. We wszystkich opisach pojawia się w Bydgoszczy z nikąd, niczym duch, rozkręca interes i niestety umiera – wszystko.
Cała ta skromna wiedza jest (imho) „kalką” z tego co napisano w „Industrie und Gewerbe in Bromberg”. Poszukiwania informacji w sieci - bezskuteczne (przynajmniej moje).
Pewnie dałoby się znaleźć coś na temat p. Zobla w Archiwum Miejskim, ale tym to niech się zajmują specjaliści.
Nazwisko i to ze został jednym z fundatorów Wieży Bismarcka sugeruje narodowość niemiecką, ale nie można brać tego za pewnik. Mógł przynależeć do miejscowej społeczności niemieckiej, a być z urodzenia Żydem, Austriakiem, czy kim tam jeszcze.
Zobel to dosyć popularne nazwisko. W 1912 roku zamieszkiwało w Bydgoszczy jeszcze 5 osób o takim samym mianie, a nic nie wskazuje że była to rodzina.
Odnośnie pisowni/wymowy nazwiska. Nazwisko, terytorium (wtedy), język urzędowy, społeczność - wszystko niemieckie, to myślę, że i taka gramatyka.


Hrab pisze:
……Gdy parowiec z barkami zbliża się do Gdańska, widać w działaniu drogowy prom parowy o konstrukcji bardzo podobnej do tego kolejowego w Mikoszowie – Świbnie, tyle że krótszy i bez szyn.
Jak wynika z solidnego opracowania MWS, nie był on produkcji L. Zobel Bromberg, ale oba wykonano z podobnymi sterówkami.
Kolejowy prom Zobla był w odległości 200 m od drogowego i w ostatnich dniach wojny został zatopiony przez Niemców. Wyłowiony w 1948 roku działał po remoncie do 1959. Natomiast prom drogowy 8 maja 1945 popłynął w ostatni rejs z niemieckimi żołnierzami do Niemiec i dotarł do Kilonii.



Dokładnie tak jak napisałeś. Promu pokazanego na filmie nie budował Zobel. To akurat ten który wykonał kurs do Kilonii.
Obydwa promy były do siebie podobne.
Filmik mi znany, mimo to podziekowania.

Prom z filmu -
Obrazek


Prom Zobla -
Obrazek


PS.
Widzę że ruszył spontaniczny konkurs świąteczny pt. „Znajdż Zobla” :D

Magiel takiej konstrukcji, jeszcze stosunkowo niedawno, znajdował się na ulicy Filareckiej (czy to Zobel – nie wiem).
Jeżeli ktoś zamieszkały w tym rejonie miałby chęć to sprawdzić, mogę podać bliższe namiary.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 17:58 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 6 maja 2009, 23:00
Posty: 1753
robimhuk pisze:
bunkier pisze:
robimhuk pisze:
Pierwsza klatka! .Pierwsza to ta od miasta centrum, czyli od 6-Letniego Planu.(czyli od Murarzy ulicy). :shock: robimhuk

Jeżeli od centrum i od Planu 6-cio letniego, to bliżej ulicy Architektów, ulica Murarzy jest bliżej ul. Łukasiewicza.

Leo Zobel bedzie pewnie tym wyjasnianiem nieporuszony, ale jego Kaltmangel stal i cieszyl mieszczanki w piwnicy klatki pierwszej ulicy St.Noakowskiego 5.Tej przylegajacej do ul.Murarzy.

robimhuk


No i po co te wielkie oczy? Zadałam proste pytanie, widocznie zbyt proste. Jeśli odpowiedz nastręcza tyle kłopotu i odpowiedz na zbyt proste pytania jest Ciebie problemem, to proszę nie odpowiadać. Spokojnie, poradzę sobie. Kiedyś jakaś nauczycielka z mojej podstawówki nota bene Szkoły Podstawowej nr 49 na Kapuściskach powiedziała:" Niema głupich pytań, mogą być tylko głupie odpowiedzi"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 18:06 
Offline
BSMZ Bunkier

Rejestracja: sobota, 23 kwie 2011, 19:48
Posty: 2452
Lidka pisze:
No i po co te wielkie oczy? Zadałam proste pytanie, widocznie zbyt proste. Jeśli odpowiedz nastręcza tyle kłopotu i odpowiedz na zbyt proste pytania jest Ciebie problemem, to proszę nie odpowiadać. Spokojnie, poradzę sobie. Kiedyś jakaś nauczycielka z mojej podstawówki nota bene Szkoły Podstawowej nr 49 na Kapuściskach powiedziała:" Niema głupich pytań, mogą być tylko głupie odpowiedzi"


Chyba jakaś przeczulona jesteś.

_________________
opuszczonebydgoszcz.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 18:27 
Offline
BSMZ Bunkier
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek, 16 gru 2008, 00:00
Posty: 6985
krajan pisze:
Lidka pisze:
No i po co te wielkie oczy? Zadałam proste pytanie, widocznie zbyt proste. Jeśli odpowiedz nastręcza tyle kłopotu i odpowiedz na zbyt proste pytania jest Ciebie problemem, to proszę nie odpowiadać. Spokojnie, poradzę sobie. Kiedyś jakaś nauczycielka z mojej podstawówki nota bene Szkoły Podstawowej nr 49 na Kapuściskach powiedziała:" Niema głupich pytań, mogą być tylko głupie odpowiedzi"


Chyba jakaś przeczulona jesteś.


przyzwyczaisz się ;)

_________________
"Czekając na idealny moment, możesz nigdy nie rozpocząć dzieła. Zaczynaj już! Zaczynaj tam, gdzie jesteś i jako ten, kim jesteś" - H. Jackson Brown


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 11 gru 2011, 18:31 
Offline
Gość

Rejestracja: środa, 6 maja 2009, 23:00
Posty: 1753
GrapHite pisze:
krajan pisze:
Lidka pisze:
No i po co te wielkie oczy? Zadałam proste pytanie, widocznie zbyt proste. Jeśli odpowiedz nastręcza tyle kłopotu i odpowiedz na zbyt proste pytania jest Ciebie problemem, to proszę nie odpowiadać. Spokojnie, poradzę sobie. Kiedyś jakaś nauczycielka z mojej podstawówki nota bene Szkoły Podstawowej nr 49 na Kapuściskach powiedziała:" Niema głupich pytań, mogą być tylko głupie odpowiedzi"


Chyba jakaś przeczulona jesteś.


przyzwyczaisz się ;)

Nie, to wszyscy INNI są przeczuleni ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela, 19 lut 2012, 13:23 
Offline
Gość
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek, 29 gru 2011, 20:51
Posty: 6333
Dopiero teraz natrafiłem na ten temat. Jestem pod wrażeniem opracowania MWS. A patrząc na zdjęcia starych, zachowanych parowozów, które powstały w naszym mieście, na myśl przychodzi Myślęcinek... Jak wiele by zyskał, mając taki zabytkowy, rodzimy parowozik...
A co do magla. Jeszcze w latach 70-tych, w piwnicy kamienicy na Grottgera, 'działał' taki magiel... Sam nie raz dostawałem pokręcić korbą... :D Być może jeszcze tam on jest, pokryty grubą warstwa kurzu... Ale nie wiem, czy powstał on we fabryce Zobla. Gdy kiedyś będę w pobliżu i jednocześnie natrafię na właściciela, to postaram się to sprawdzić. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
       
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group